Analizy

Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne / autor: Pixabay

Powrót do wzrostów

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 2 czerwca 2023, 10:51

  • Powiększ tekst

Rynki europejskie zaczęły czwartkową sesję na wyraźnych plusach, w pierwszych godzinach handlu ewidentną przewagę miał popyt i wzrosty zostały powiększone

Później obserwowaliśmy raczej grawitację w stronę poziomów początkowych, ale otwarcie rynku w USA przyniosło kolejny wyraźny impuls. Finalne stopy zwrotu wahały się od 0,55% (CAC40) do nawet 2,01% (FTSE MiB). We Włoszech drożało właściwie wszystko, ale głównym motorem zwyżek były banki. Europejski indeks sektorowy zyskał 1,88%.

Po trzydniowej słabości scementowanej środową wyprzedażą (w części efekt lex Tusk, ale przede wszystkim zapewne skutek zmniejszenia wagi Polski w indeksach MSCI za sprawą powiększenia roli spółek chińskich i arabskich w koszyku) zobaczyliśmy na GPW niezwykle silne odbicie. WIG20 zyskał 2,73%, mWIG40 1,34%, a sWIG80 0,34%. Obroty były bez porównania niższe niż w środę, nie przekroczyły 950 mln zł, ale sesja i tak musi napawać inwestorów optymizmem. O 6,22% drożało Dino, o 3,92% LPP, o 3,78% KGHM. Na minusach zamykały się w głównym indeksie wyłącznie Kęty i Allegro. S&P500 zyskało 0,99%, a NASDAQ 1,28%. VIX osiągnął nowe dołki. Od początku tygodnia rentowności amerykańskich obligacji 2-letnich spadły już z 4,65% do 4,35%, czarnowidztwo wokół procedowania limitu długu długu w Kongresie okazało się całkowicie bezpodstawne. Ustawa przeszła przez Izbę Reprezentantów, a wczoraj przez Senat z wielką łatwością (stosunek głosów 63-36). Rynek mógł w końcu skupić się na tym, że pomimo poprawy danych makro świetne publikacje inflacji w Europie otwierają drogę do dobrego odczytu w USA, a członkowie FOMC nie są przekonani co do sensu podwyżki stóp w czerwcu. W godzinach porannych rosną rynki azjatyckie, wzrosty Hang Seng są niemal czteroprocentowe. Na godzinę przed startem handlu w Europie dodatnie otwarcie sesji w Polsce i Europie wydaje się niemal przesądzone. Dzień, jak każdy pierwszy piątek miesiąca, będzie zależał przede wszystkim od danych z amerykańskiego rynku pracy. Otwartym wydaje się pytanie, czy po trzynastu „niespodziankach” z rzędu ekonomiści głównych instytucji finansowych w jakiś sposób zmodyfikowali swoje modele. Średnia prognoz zakłada wzrost zatrudnienia na poziomie 193 tys. (vs. 253 tys. przed miesiącem).

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych