Informacje

Chiny  / autor: Pixabay
Chiny / autor: Pixabay

USA i Włochy razem przeciw drapieżnej aktywności Chin?

Zespół wGospodarce

Zespół wGospodarce

Portal informacji i opinii o stanie gospodarki

  • Opublikowano: 2 października 2020, 14:20

  • Powiększ tekst

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo wyraził nadzieję, że razem z Włochami Stany Zjednoczone stawią czoła „drapieżnej aktywności” Chin. W piątkowym wywiadzie dla rzymskiego dziennika „La Repubblica” zaapelował do władz Włoch o czujność wobec chińskich inwestycji.

Po zakończeniu wizyty w Rzymie i Watykanie Pompeo powiedział: „Z Włochami podzielamy te same wartości, rozumiemy zagrożenia, jakie wynikają z relacji autorytarnych reżimów zaangażowanych w drapieżną działalność”.

Sekretarz stanu dodał, że otrzymał zapewnienia od rządu w Rzymie o jego inicjatywach „w obliczu kroków, poczynionych przez chińską partię komunistyczną we Włoszech”. Tak odniósł się do swych rozmów z premierem Giuseppe Conte i szefem MSZ Luigim Di Maio, których przestrzegał, że Chiny obecne są w Italii, by osiągać swoje „cele strategiczne” i zwracał uwagę na ryzyko, jakie według strony amerykańskiej niesie technologia 5G.

Nawiązując do swych rozmów w Watykanie, gdzie również ostrzegał przed przedłużaniem obowiązującego teraz porozumienia z Chinami, Pompeo oznajmił: Stolica Apostolska „jest z nami, gdyż podziela naszą złość wobec łamania praw człowieka przez chiński reżim”.

Watykan z jego wielkim autorytetem moralnym musi - zdaniem sekretarza stanu USA - przekonać władze w Pekinie, że ich postępowanie, zwłaszcza naruszanie wolności religijnej, jest „nie do zaakceptowania”.

Przyznał zarazem, że są “różnice w podejściu do tego, jak najlepiej stawić czoła wyzwaniu relacji z Pekinem”. O takich rozbieżnościach z administracją USA informował w czwartek po spotkaniu z Pompeo watykański sekretarz stanu kardynał Pietro Parolin.

“Znamy niebezpieczeństwo, jakie niosą reżimy autorytarne. Europa wie, jakie groźby mogą pojawić się w wyniku inicjatyw komunistów i obserwujemy z uwagą ich działania”- wyjaśnił szef amerykańskiej dyplomacji.

Zastrzegł zarazem: „Skupiliśmy się na Huawei, ale generalnie ich inwestycje nie są prywatne, bo są subsydiowane przez państwo. Nie są to więc przejrzyste, wolne i handlowe transakcje, jak inne na świecie, lecz są realizowane wyłącznie z korzyścią dla ich aparatu bezpieczeństwa” - powiedział Pompeo.

“To są czyny drapieżne, na które żaden kraj nie może pozwolić” - podkreślił. Wyraził przekonanie, że Europa i Stany Zjednoczone muszą zjednoczyć wysiłki.

Zaapelował do Włoch o czujność wobec inwestycji Chin w dziedzinie telekomunikacji, zarządzania danymi, budowy dróg, mostów i portów morskich.

Zapowiedział także wzmocnienie bazy NATO w Aviano na północy Włoch.

Czytaj też: Kim Dzong Un o pełnym poparciu dla Chin

PAP/kp

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych