Opinie

www.sxc.hu
www.sxc.hu

Dalsza erozja systemu światowego

Cezary Mech

Cezary Mech

Dr Cezary Mech, prezes Agencji Ratingu Społecznego, absolwent IESE, były zastępca szefa Kancelarii Sejmu, prezes UNFE, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów

  • Opublikowano: 2 lutego 2015, 10:46

  • Powiększ tekst

Ile PRAWD na świecie zapewni mu stabilność?

W świecie finansów nadal występuje dominacja informacji politycznych, jak i koncentracja debaty na płaszczyźnie kryzysu walutowego, cen surowców, oraz politycznego. Powyższe ryzyka przekładają się na wysoką niepewność na rynku kapitałowym oraz wyjątkowo niską rentowność obligacji w wysoko rozwiniętych krajach, przy czym te dwa procesy się wzajemnie napędzają. Nie tylko nastąpił dramatyczny spadek cen ropy naftowej, ale równie istotne obniżenie cen rudy żelaza jak i innych surowców. Spadek cen ropy od czerwca wynosi już 60% i nadal postępuje, podczas gdy podobny spadek nastąpił między listopadem 1985 r. i marcem 1986 r. i wynosił wtedy 67%. Przyczyny związana ze zwiększeniem podaży były analogiczne, a efekt niskich cen utrzymywał się przez piętnaście lat. Dlatego przez analogię uważa się, że efekty obecnego załamania przełożą się na finanse nie tylko Rosji, Wenezueli, Nigerii, Iranu i Państwa Islamskiego, ale również podmiotów gospodarczych i zadłużonych obywateli. A to dlatego że przy tak olbrzymim załamaniu przepływów finansowych między różnymi podmiotami, nastąpią nadzwyczajne zakłócenia. Gdyż podmioty gospodarcze jak i ludzie są zadłużeni i potrzebują środków na spłatę długów, podczas gdy banki są instytucjami z natury zlewarowanymi i dlatego jest tylko kwestią czasu wystąpienie zakłóceń w funkcjonowaniu globalnego systemu finansowego. To co jest zyskiem dla importerów staje się stratą dla eksporterów jak i dla firm naftowych obarczonych $1,15 bln długu (wzrost ponad dwukrotny w porównaniu z 2008 r.) jak i trzykrotnego obciążenia wyników do poziomu 1,8 (dług netto/EBITDA). Sytuacja jest tak zła że po decyzji EBC „pompującej wszystko” nawet James Mackintosh w Short View Financial Times’a przyznaje że jeszcze raz inwestorom „bank centralny podał pomocną dłoń” i że nikt już „nie dba o realną gospodarkę”.

Kryzysowi sprzed trzydziestu lat towarzyszyło równoczesne zdewaluowanie dolara o 40% między marcem 1985 r. a grudniem 1987 r. Ofiarą tych posunięć była Japonia której super rozwój się zakończył i rozpoczął okres stagflacji. Beneficjentem okazały się Stany Zjednoczone, które dzięki tym operacjom mogły uruchomić swoje moce produkcyjne i stać się supermocarstwem. Dzisiejsza sytuacja jest odmienna, w ciągu ostatniego półrocza euro spadło względem dolara o 17%, a w USA rynki żyją tym kiedy stopy procentowe wzrosną wpływając na pojawiające się fale wyprzedaży akcji. Dominują przekonania deflacyjne powodując, jak wyliczył JPMorgan, że prawie jedna trzecia obligacji państw rozwiniętych ma rentowność poniżej 0,5%. W przypadku eurostrefy już około €1,5 bln i jedna trzecia rynku euroobligacji ma rentowności ujemne - rentowność pięcioletnich obligacji w Niemczech od początku roku jest ujemna, na równi z japońskimi pięciolatkami i szwajcarskimi dziesięciolatkami. A jak donosi sobotni Financial Times w artykule Michael’a Hunter’a „Franc falls on talk of Swiss National Bank intervention” ostatnie osłabienie franka tak wspaniałomyślne dla polskich frankowiczów okazało się zasługą interwencji SNB: „Ipek Ozkardeskaya, analyst at Swissquote, said the Swiss franc’s spike above SFr1.05 against the euro fuelled speculation that the central bank might be behind the move.”

Niestety ale sytuacja polityczna na świecie równocześnie uległa pogorszeniu. W Europie prawda i prawo coraz mniej znaczą. Po zwycięstwie antywyrzeczeniowej Syrizy w Grecji nasilono naciski na ten kraj, obawiając się zwłaszcza „powtórki” w Hiszpanii, aby Grecy zaczęli spłacać długi. Mimo iż ogłoszenie bankructwa, lub redukcja zadłużenia nie groziłoby już destabilizacją rynków, ponieważ w ramach „pomocy” spłacili oni już długi banków ze środków publicznych, którzy obecnie są wierzycielami Grecji w czterech piątych długu. W to miejsce propaganda wmawia, że musiałoby to oznaczać tzw. Grexit i wyjście tego kraju z euro, podczas gdy obranie tej drogi w sytuacji kiedy Traktat Lizboński takiego procesu nie przewiduje, oznacza straszenie Greków wyrzuceniem ich z UE, pozostawieniu oko w oko z potężną Turcją i pozostawieniu na łasce Rosji. W sytuacji gdy Grecy przeprowadzili już bolesny proces „dewaluacji wewnętrznej” polegający na obniżce płac, świadczeń i emerytur, oraz osiągnęli, bez uwzględniania kosztów obsługi długu nadwyżkę budżetową, powrót do drachmy nie miałby ekonomicznego sensu. Krytycy po stronie Niemiec zapominają jednocześnie że Grecja nie uzyskała odszkodowań wojennych od Niemiec, podczas gdy ci ostatni korzystali w zeszłym stuleciu aż czterokrotnie z redukcji długów w 1924 r., 1929 r., 1934 r. i ostatnio w 1953 r.

Przy okazji organizowanej nagonki James Mackintosh ujawnił że Niemcy w przypadku przeprowadzenia Grexit’u „mogą zapewnić” 24h program TV w krajach UE, w tym w Grecji o czymkolwiek, tylko nie o konsekwencjach tych działań: „Germans could […] make sure every television screen in Italy, Spain and Portugal is blanketed with 24-hour coverage of oil shortages, food shortages and so on in Greece”! W innym artykule Kerin Hope „Syriza turns Greek oligarchs from taboo subject to economic priority” opisując kontrolę nad mediami w Grecji przez grupy oligarchiczne, mające relacje także z lewicową Syrizą („the oligarchs will try to adapt to changing circumstances. “They continue to wield influence but they’re taking a wait-and-see position with regard to future political developments,” Mr Bacouris says. “My understanding is that a number of them have been making contact with Syriza but it’s not yet clear with what outcome.”), tak naprawdę naświetlają w jaki sposób opinia publiczna jest kształtowana w Europie.

W tym kontekście my sami powinniśmy zadać sobie pytanie w jakiej skali jesteśmy manipulowani i na ile świat jest stabilny jeśli istnieje wiele prawd, w zależności od tego jaka grupa sprawuje rządy medialne w danym kraju.

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych