Analizy

Złoto i bitcoin / autor: Pixabay
Złoto i bitcoin / autor: Pixabay

Jednoczesne rekordy bitcoina i złota

Kamil Cisowski

Kamil Cisowski

dyrektor analiz i doradztwa inwestycyjnego, Dom Inwestycyjny Xelion

  • Opublikowano: 6 marca 2024, 09:24

    Aktualizacja: 6 marca 2024, 11:00

  • Powiększ tekst

Środowa sesja okazała się niezwykle interesująca. Na rynkach europejskich przebiegała dość spokojnie. Po ujemnych otwarciach na większości giełd niektóre z nich (Madryt, Mediolan, Londyn) zdołały wypracować mniejsze lub większe wzrosty – najsilniejsze FTSE MiB zyskało 0,71%. Marazm trwał natomiast we Frankfurcie i w Paryżu – CAC40 zamykało tabelę sześciu najważniejszych indeksów wynikiem -0,30%. Najciekawsze rzeczy od początku dnia działy się jednak gdzie indziej – po kilku dniach silnych wzrostów nowe rekordy notowały ceny złota i bitcoina. Zachowanie kryptowalut pozostaje głównym argumentem za tym, że apetyt na ryzyko pozostaje nadzwyczaj wysoki. Najważniejsza z nich przetestowała szczyty z 2021 r. zanim z okolic 69 tys. USD wycofała się nawet poniżej 61 tys. USD, dziś rano jednak ponownie kosztuje około 66 tys. USD. Pomimo sceptycyzmu wielu uczestników rynku, także naszego, wydaje się, że na nowych ETF-ach zaczynamy obserwować efekt kuli śniegowej. Aktywa 10 ETF-ów na spotowego Bitcoina, które do 08.02. wahały się w przedziale 25-30 mld USD, zaczęły ostatnio rosnąć w ogromnym tempie, by 1 marca osiągnąć już niemal 48 mld USD. ETF BlackRock uzyskał aktywa na poziomie 10 mld USD najszybciej w historii całego rynku tego typu funduszy. Z długiego marazmu przebudziło się w końcówce lutego złoto, co zasługuje na uwagę tym bardziej, że ani rentowności długu ani dolar w teorii dawały dość ograniczoną przestrzeń do jego wzrostów. Tymczasem na przestrzeni dwóch sesji w tym tygodniu zobaczyliśmy ruch z 2080 USD/ou. do nawet 2140 USD/ou. przed lekką korektą.

WIG20 spadł we wtorek o 1,28%, sWIG80 o 0,35%, jedynie mWIG40 zyskał 0,19%. W głównym indeksie rosły tylko Kęty (+2,83%) i Kruk (+0,67%). Indeks WIG_Banki tracił 1,47%, PZU 3,49%, Dino 2,11%. Kontynuowana jest także wyprzedaż energetyki – WIG_Energia spadł o 2,46%. Główny indeks stracił już większość lutowych wzrostów, zobaczymy jednak czy funkcji wsparcia nie da strefa, w której znaleźliśmy się obecnie, będąca wcześniej bardzo silnym oporem.

W USA doszło do regularnej wyprzedaży, której przewodziły Apple (-2,84%) i Tesla (-3,93%). Dla najcenniejszej do niedawna spółki na amerykańskim parkiecie była to piąta sesja spadkowa z rzędu, co rodzi coraz więcej pytań na temat ewentualnej redukcji pozycji ze strony Berkshire Hathaway. Bardzo mocno przeceniali się wczoraj także niektórzy zwycięzcy hossy ostatnich dwóch miesięcy – Broadcom tracił 4,24%, Salesforce 5,05%, a Microsoft 2,96%. Nie można oprzeć się wrażeniu, że najbardziej spekulacyjni inwestorzy porzucają aktualnie technologię na rzecz kryptowalut.

Sesja w Azji ma mieszany charakter, ale o około 1,4% odbija Hang Seng, a spadki Nikkei są marginalne. Nie widać, by wczorajsze zachowanie NYSE wywołało większą falę obaw na innych rynkach, kontrakty futures sugerują, że w godzinach porannych możemy w Europie i Polsce zobaczyć nawet lekkie wzrosty. Dalej może wydarzyć się właściwie wszystko, o przebiegu dnia zadecyduje ostatnia godzina krajowego handlu. O 16:00 poznamy dane JOLTS i rozpocznie się wystąpienie J. Powella przez Komisją ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów. Decyzję o stopach procentowych podejmie także RPP, a choć obecnie jest to raczej formalność, tym razem Rada będzie podejmowała decyzję, znając nową projekcję inflacyjną Instytutu Ekonomicznego NBP.

Kamil Cisowski Dyrektor Zespołu Analiz i Doradztwa Inwestycyjnego Dom Inwestycyjny Xelion

Powiązane tematy

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych